poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Book of Kells: Dracano (soutache brooch/broszka sutasz)

Powrót do korzeni czyli okaz do bestiar(T)iusza: Dracano. Na irlandzką nutę - jak lubię.
Projekt powstał dawno temu, po wizycie w pracowni Nefryt, gdzie zachwyciłam się gotyckim iniciałem. Gdzieś mi zaginął i dopiero niedawno na niego trafiłam, szukając zupełnie czegoś innego. Zapaliłam się, jak to ja: muszę teraz-zaraz... intensywnie szyłam i szyłam i szyłam.
Byłam bardzo zadowolona, wyglądało obiecująco i na sam koniec pokpiłam sprawę. Przekombinowałam, przedobrzyłam, jak zwał tak zwał. Dodałam tło z zielonych koralików, które mi zniekształciło motyw, a potem to już poleciało. Obcięłam naddatki z okrągłej formy i ciągle było gorzej....

Smocze jajco wyszło z tego, ale będę nosiła mimo wszystko. Przecież nie porzuca się swoich dzieci ;-)
Obiecuję sobie, że kiedyś zrobię Dracano2, zgodnie z pierwotnym, niemodyfikowanym i nieprzekombinowanym projektem. Z tego jestem średnio zadowolona (jak na ilość wyślęczanych godzin, wyślepionych oczu i pokłutych palców). Jestem jednak bardzo uparta, tak więc nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa w tym temacie.
Ale żeby podbudować sobie dobry nastrój coś, przy czym mi się dobrze tworzy ZAWSZE:

4 komentarze:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...