wtorek, 27 maja 2014

Naśladownictwo - cieszyć się, czy płakać?

Czasem mam taki zryw, że wrzucam w wyszukiwarkę hasła, które mogą wskazywać na odnośniki do moich prac... (ręka w górę kto tak jeszcze robi?).
Doszłam do wniosków, że lepiej tego nie robić, bo można się przekonać, że ktoś inny nie dość, że ściągnął wzór bez pytania, to jeszcze na tym zarabia na różnych portalach. No i po co się denerwować?
Rozumiem naśladownictwo - można coś samemu zrobić na wzór, bo "mi się tak spodobało, że muszę to mieć"...ale korzystać z czyichś pomysłów dla zarobku - trochę niesmaczne.
Dobra, pogadałam sobie, wzorów w urzędzie patentowym nie zastrzegałam (kosztowna sprawa), nie żyję na innej planecie i wiem, że jak się wrzuca coś w sieć, to prędzej czy później znajdzie się "naśladowca". Czyli co? Cieszyć się? W końcu naśladownictwo to najwyższa pochwała, prawda?
Ale żeby nie było, że post bez obrazków.....
Dla przypomnienia moje zoomorficzne sutasze...żaba vel frog princess, zaprezentowana: tu
a tu "prawie oryginał" (źródło: stąd): niestety nie wiem na ile go osoba o pseudonimie "goldek" wyceniła, bo nie jestem zarejestrowanym użytkownikiem;

Moje ulubione (AUTORSKIE) żuczki:
a tu wyrób na allegro (użytkownik grs24): dostępny był za całe 69zł - no chylę czoła, że się komuś chciało....
Moja ważka: 
....i parę przykładów z allegro....serio? (użytkownik lukaska33), źródło foty: tu
źródło: tu; przynajmniej jakaś inwencja twórcza jest widoczna, jest więc nadzieja....
***
A tak jest w idealnym świecie
Pozdrawiam Panią Emilię, która mnie zapytała mailowo, czy może wykorzystać wzór...:-)) i zgodę dostała (takie załatwienie sprawy to ja lubię), a tu jej praca (źródło foty: link):

Życzę wszystkim Twórcom i Odtwórcom miłego dnia! 
***
Bestyjeczka
Dla poprawienia humoru można sobie pod nosem zanucić....piosenkę Cranberries ;-):

They had an accident and they never noticed
anyway
A lack of originality couldn't focus on the day
So much for the radio everybody sounds the same
Everybody wears the same clothes now and
everybody plays the game
Copycat, copycat, copycat
Copy copy copy copy yourself
Copycat, copycat, copycat
Copy copy copy everyone else....

10 komentarzy:

  1. Ehhhh, Asiu, przykro bardzo... Nawet nie wiem jak to skomentować, dyskusja wielokrotnie toczyła się tu i ówdzie i cóż z tego(?!) , skoro nie przemawia do kopistów wcale. Bezwstydne, bezmyślne, bezczelne rżnięcie po całości!!
    p.s. A wiesz że ja nie sprawdzam czy mnie kopiują, bo nie mam pojęcia jak wpisać żeby wyszukiwarka pokazała co, gdzie i jak... ;) Może i dobrze? Czasem do mnie dotrze kanałami jak to znowu ktos się "zainspirował", co robić? Póki co, utrudniam życie "zżynaczom " maksymalnie miksując techniki i materiały. To minimalizuje chęć naśladownictwa, ale zawsze znajdzie się "zdolniaszka" co potrafi! Tj. zdolniaszka do skopiowania pomysłu, części choć jesli się całości nie da - do samodzielnego wygenerowania z siebie czegokolwiek, to już brak kreatywności. Szkoda, smutne to...
    Asiu, dziękuję za przemiły komentarz u mnie, wiesz, wzruszyłam sie ,aż mi serducho drgnęło po przeczytaniu tego co napisałaś. Dziękuję. :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię się wyżalić, złość mi prędzej przechodzi ;-) W sumie uszczerbków finansowych nie ponoszę, bo nie żyję z robienia biżuterii i nigdzie jej nie wystawiam, więc "konkurencja" mnie nie boli.
      Przyznam bez bicia, że "zmusiłaś" mnie do zrobienia swoich pierwszych kolczyków sutaszowych, bo zobaczyłam tą technikę u Ciebie i musiałam mieć coś podobnego (nie stać mnie było na oryginały), aczkolwiek miałam na tyle ambicji, żeby kombinować coś po swojemu. Trochę wody od tego upłynęło....
      Twoje prace Aniu są ABSOLUTNIE cudowne i własnie tak wspaniale skomplikowane, że mało
      "kopistów" porwie się na ich wykonanie. Naiwnie myślałam, że np.: żuka nikomu się nie będzie chciało podrabiać dla zysku - trochę się trzeba było nad nim nasiedzieć, więc niejako podziwiam panią której się chciało ;-)
      Miłego dnia Aniu!

      Usuń
    2. Miłego,Tobie również Asiu. Trzymaj się dzielnie i róbmy swoje. Ściskam! :*

      Usuń
  2. Kochana Bestyjeczko! Kopiuje się tylko najlepszych, więc skoro i tak nic na to nie poradzisz, ofukniesz jednego, gdzieś tam zaraz pojawi się kolejny, to daj sobie spokój i zasiądź z lampką wina i napawaj się tym, że jesteś Mistrzynią. Różnice w poziomie są zauważalne na pierwszy rzut oka, więc nie ma co się nad tymi osobami rozwodzić. A niech im się wiedzie w "biznesie".
    Pozdrawiam Cię cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mireczko, masz rację. Zdrowe nerwy są ważniejsze i jak to mawiał pewien "poeta", jeżeli nie masz na coś wpływu, to to olej ;-P więc.....
      Ściskam serdecznie!

      Usuń
  3. Wiem ze cholera człowieka strzela....ale na beszczela nie ma mocnych.
    A po drugie kopiuje sie tylko mistrzów!!!!!!!!!!!!!!!!!!Buziam!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cholera mnie Aguś już nie strzela - ja to jestem taka, że złość szybko przychodzi i równie szybko znika....
      Uściski!

      Usuń
  4. No cóż można napisać po prostu- to obrzydliwe.
    Szkoda, tylko że te podróby takie nędzne.
    Jedynie ostatniej osobie można chylić czoła, ta zresztą zapytała.
    Jedno mnie dziwi, nie powiem zawsze coś mnie tam zainspiruje, ale jak się to mówi w "praniu" wyjdzie i tak coś innego, bo przecież to moje i tylko ja wiem, co chcę aby powstało i co siedzi w mojej głowie.
    Jaka to zbędna utrata twórczej weny.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja stwierdziłam, że żaba podróba całkiem całkiem, no może te kolory niezbyt utrafione, ale warsztat całkiem dobry ;-) Świata nie zmienię, złościć się już nie zamierzam. Uważam tak samo, że lepiej samemu coś kombinować i próbować przelać to co siedzi w głowie - na pewno to lepsze niż kopiowanie cudzego.
      Dziękuję za komentarz i odwiedziny!

      Usuń
  5. Hm, też niedawno znalazłam swoją pracę - może nie dokładnie skopiowaną, ale mocno "inspirującą" początkową sutaszystkę. I w kolorystyce, i we wzorze. To jest ryzyko - im popularniejszy blog, tym szerszy krąg "krewnych i znajomych królika", więc można przyłapać bądź zostać przyłapaną... Ale w porządku, niech korzysta, póki nie jest to krzywdą dla mnie :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...