No przez chwilę naprawdę zwątpiłam, zero komentarzy, "świat o mnie zapomniał!" rozpacz na całej linii ;-) na szczęście to tylko psikus bloggera. Uffff. Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Twoje słodkie dziewczyny!
Dziękuję za komentarze Dziewczyny! przez dłuższy czas zastanawiałam się dlaczego pies z kulawą nogą do mnie nie zagląda...okazało się, że blogger od jakiegoś czasu wszystkie komentarze przenosił do spamu - dopiero dzisiaj (przed chwilą) to odkryłam, tym bardziej mi miło, że zaglądacie!!!!!! Pozdrawiam Was serdecznie!
Cudna!!!
OdpowiedzUsuńDziękuję!
Usuńja nie zapomniałam :) jedyny szkopuł u mnie, to permanentny brak czasu...
OdpowiedzUsuńbroszka jest absolutnie pięknej urody! ma w sobie coś tajemniczego i tak niebanalnego, że nie potrafię znaleźć słowa, by to określić.
♥
uściski!
M.
Z tym brakiem czasu to mamy podobnie...staram się jak mogę wykroić coś dla siebie. Ściskam!
UsuńBroszka bardzo oryginalna i nietuzinkowa:) A ja podziwiam suknie napoleonke. Cudo!
OdpowiedzUsuńDziękuję Haniu za miłe słowa, skrzętnie zbieram wszystkie komplementy i karmię swoje wiecznie głodne ego ;-)
UsuńTy nie jesteś osobą o której tak szybko zapomina.Broszki moge tylko pozazdrościć.Piekność.Pozdrówka dla Ciebie i szkolniaka-aga
OdpowiedzUsuńNo przez chwilę naprawdę zwątpiłam, zero komentarzy, "świat o mnie zapomniał!" rozpacz na całej linii ;-) na szczęście to tylko psikus bloggera. Uffff. Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Twoje słodkie dziewczyny!
Usuńte Twoje maski! są cudne a w tej broszce dama jak żywa- chyba prosto z teatru...
OdpowiedzUsuńdobrze, że znów jesteś♥
...nie z teatru a z filmu uciekła :-)
Usuńprzepiękna!!! zamawiam!!!
OdpowiedzUsuńNie wiedziałam, że prowadzisz bloga - uśmiałam się z wpisu z ekshibicjonistą ;-) Pozdrawiam!!!!
Usuńoooo kocham Twoje maski i nadal z dumą noszę brochę od Ciebie! ta jest bardzo elegancka. i fajnie, że "wróciłaś"
OdpowiedzUsuńaaa fajnie, że się nosi, szkoda gdyby nie mogła sobie popatrzeć na świat ;-)
UsuńWauuu, qué preciosidad!!!
OdpowiedzUsuńAsiu , jest świetna , jakby wyjęta wprost z japońskiego teatru :) Buziaki
OdpowiedzUsuńNettiko, taka japońska za mną chodzi już od dłuższego czasu, kiedyś pomysł dojrzeje, mam nadzieję.
UsuńPiękna...
OdpowiedzUsuńPięknie dziękuję!
UsuńO Matko, przez chwile mialam wrazenie, ze ta broszka...zyje!!!!
OdpowiedzUsuńJest piekna:-))) Dramatyczna i piekna:-)
Pozdrawiam cieplutko!!!!!
piękna :)
OdpowiedzUsuńŚliczna! Dobrze, że znów można zobaczyć u Ciebie cudeńka:)pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńPiękna, a te oczy... Pozdrawiam, Ola(krakusik75)
OdpowiedzUsuńoczy czornyje...hehehe POZDRAWIAM!!!!
Usuńkocham te Twoje twarzyczki. wciąż mi się marzy taka. może kiedyś...
OdpowiedzUsuńWidocznie żadna jeszcze nie jest wystarczająco mroczna ;-) Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny!
UsuńDziękuję za komentarze Dziewczyny! przez dłuższy czas zastanawiałam się dlaczego pies z kulawą nogą do mnie nie zagląda...okazało się, że blogger od jakiegoś czasu wszystkie komentarze przenosił do spamu - dopiero dzisiaj (przed chwilą) to odkryłam, tym bardziej mi miło, że zaglądacie!!!!!! Pozdrawiam Was serdecznie!
OdpowiedzUsuń