sobota, 26 listopada 2011

Regency Dress Project - finish(3)

 
 
Projekt sukni z czasów napoleońskich w końcu zakończony. Jak na moje raczkujące umiejętności krawieckie uważam nieskromnie, że sukienka dobrze się prezentuje. Wg męża mam bardzo gustowną koszule nocną :-) 
Muszę pochwalić syna (Maestro Aleks, lat 7 i pół) - to on jest autorem zdjęć :-) Obiecałam napisać, jak bardzo się starał, żeby sesja była udana.

wtorek, 1 listopada 2011

Regency Dress Project - work in progress (2)

Praca nabiera rumieńców. Fastryguję każdą cześć po kilka razy i poprawiam. Co innego na manekinie, co innego na sobie. Nie byłam zbyt zadowolona z tego jak sukienka układa się pod biustem, nie obyło się bez grubszej poprawki - będzie prucie. Poprawki wykonane dzięki mojej mamie, która wpadła w odwiedziny (i zaraz wyjechała), ale zdążyła rzucić na to "cudo" fachowym okiem i poprawiła "na kolanie". Całe szczęście, że asekurancko wszędzie zostawiam duży zapas, więc jest jakby co z czego wypuścić. Dalej będę męczyć się sama.
 
 
 
 

czwartek, 27 października 2011

Regency Dress Project - work in progress (1)

Podstawą do uszycia sukienki jest upolowana w szmaciarni poszwa z kremowego batystu. Cieniutki i delikatny materiał jest zbyt wiotki, zdecydowałam więc, że sukienka będzie co najmniej dwuwarstwowa. Zastanawiam się nad odszyciem stanika kolejną warstwą. Tymczasem warstwę spodnią stanowi surówka bawełniana, która zazwyczaj służy mi do tapicerowania ;-). Jest odrobinę szorstka, ale znośna. Poszwa na środku ma śliczny haftowany rzucik. Wykorzystałam go do ozdobienia stanika sukienki. Resztę wzoru wkomponuję w dół i może wystarczy jeszcze na ozdobne bufki.
 zszywanie wykrojonej surówki i poszwy
 wycinanie "pleców"
pierwsze "udrapowanie" góry
Jak widać praca w toku. Jak dobrze pójdzie to za 2 tygodnie sukienka powinna być ukończona. Myśle nad szarfą pod biustem - nie mam nic na podorędziu. Upięłam kawałek bawełnianej koronki, ale mam tylko tyle ile widać - o wiele za mało. Może lepiej będzie z satynową szarfą?

środa, 26 października 2011

Być jak Jane Austen

Nowe wyzwanie - nowy projekt, tym razem krawiecki, chociaż krawcowa ze mnie żadna. Strój na przebieraną imprezę w temacie czasów napoleońskich. Z założenia kostium ma być tani, tym bardziej podnosi to rangę projektu do karkołomnego wyczynu na wariackich papierach. Na tą okazję pooglądałam po raz "nie-wiem-już-który" kostiumówki: Mansfield Park, Duma i uprzedzenie, Perswazje...miałam radochę i usprawiedliwienie :-)
Poszukiwania w sieci dały rezultaty - wiem czego chcę. Gorzej ze znalezieniem gotowego wykroju. Namierzyłam stronę z podanym przykładem kroju sukni. Przeliczyłam wszystko na cm, na swój rozmiar i zaczęłam wycinać części z papieru, potem z materiału. Pożyczyłam manekin od koleżanki - bez tego ani rusz. Po pierwszym złączeniu okazało się, że nijak nie mieszczę się w tak uformowaną pachę i przyciasne boczki. Zrobiłam więc własny model, z którego jestem w miarę zadowolona. A to dopiero początek pracy...uff.
Wczoraj znalazłam też wykrój, który po przedłużeniu spódnicy spokojnie nadaje się na romantyczną sukienkę - Burda, model #9306 Danielle. Pozostanę jednak przy swojej rozpoczętej pracy.
 
Gorąco polecam link do historii ubioru - przegląd mody z tamtej epoki (M! Dziękuję za podesłanie!).

środa, 3 sierpnia 2011

Złote myśli - broszka maska sutasz (Nugget - soutache mask brooch)

Materiały: sutasz (ecru, złoty, beż), maska FIMO, perełki, szklane koraliki.

„Piękno to straszna i przerażająca rzecz. Straszna, dlatego że nieokreślona, a określić jej nie można, ponieważ Bóg zadał nam tylko zagadki. Tu wszystkie brzegi schodzą się, tam wszystkie sprzeczności istnieją razem. Ja, bracie, jestem niewykształcony, ale dużo o tym rozmyślałem. Ogromnie dużo tajemnic! Zbyt wiele zagadek przygniata na ziemi człowieka. Rozwiązuj je, jak potrafisz i wyjdź suchym z wody. Piękno! Znieść tego nie mogę, że inny, wyższy sercem człowiek z umysłem wysokim, zaczyna od ideału Madonny, a kończy ideałem sodomskim. A jeszcze straszniejszym jest ten, kto z ideałem sodomskim w duszy nie odrzuca i ideału Madonny, i gorzeje jego serce i dąży w stronę prawdy, płonie w imię prawdy, tak jak za młodych nieskazitelnych lat. Nie, szeroki jest człowiek, nawet za bardzo szeroki, przykroiłbym go nieco. Diabli wiedzą, co to jest! To co rozumowi wydaje się być hańbą, sercu jawi się pięknem skończonym. Mogło istnieć w Sodomie piękno? Uwierzysz, że w Sodomie ono istniało dla ogromnej większości ludzi, – znałeś tę tajemnicę czy nie? Przerażające jest to, że piękno to nie tylko straszna, ale i tajemnicza rzecz. Tu diabeł z Bogiem walczą, a polem bitwy – serca ludzkie. (…)”.
F. Dostojewski, Bracia Karamazow

wtorek, 26 lipca 2011

Krzyżyk (crucifix soutache pendant)

„Tworzyć to znaczy wyrażać to, co ma się w sobie.Wszelki autentyczny wysiłek twórczy jest czymś wewnętrznym” - Henri Matisse
 
  
Projekt autorski. Materiały: sutasz (czarny, srebrny), szklane koraliki, kulki "noc kairu", koralik bali, srebrne uszko do zawieszek.

sobota, 2 lipca 2011

Butterfly effect (broszka sutasz/ zoomorphic soutache brooch)

Kolejna autorska broszka (jak się okazało uwielbiam robić broszki) z motywem ze świata zwierząt.  Z przeznaczeniem dla pewnej małej dziewczynki, ale uważam, że równie dobrze prezentowała by się przy żakiecie takiej dużej ;-)

 
 

Przy realizacji tego projektu pokusiłam się o wykonanie zdjęć krok po kroku, w sam raz na porządny tutorial. Szkoda, że ciągle brakuje mi czasu, żeby sklecić z tego porządny dokument.
Dobra wiadomość - tutek dostępny w zakładce "Tutorial" - miłej zabawy z sutaszem!!!!!
http://bestiarty.blogspot.com/p/tutorial-sutasz-krok-po-kroku.html
Materiały: sutasz (fiolet, amarant, turkus), koraliki, oczko: kamień księżycowy.

wtorek, 28 czerwca 2011

Mexican spitfire (soutache earrings)

Energetyczne, wariackie, wakacyjne...
Materiały: sutasz (amarant, fiolet, róż, żółty), limonkowożółty kamyk (?agat), szklane koraliki

poniedziałek, 27 czerwca 2011

Tree frog princess (zoomorphic soutache brooch/ broszka sutasz)

Sutaszowa autorska broszka na specjalne zamówienie, dla miłośniczki żabich motywów....:-)
 
 
Materiały: sutasz (jasna zieleń, ciemna zieleń, róż), chryzokola, szklane koraliki.

poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Luna to surowa pani (broszka maska sutasz / soutache brooch)

"The moon is a harsh Mistress"
Kamień księżycowy jest trudny do sfotografowania - zastosowany w tej broszce ma barwę szaro-beżową i lekko opalizuje, czego już nie widać na zdjęciach - a szkoda.
Broszka z założenia miała być w spokojnym klimacie. Powstawała nocą i księżyc był jej inspiracją...
Z dedykacją urodzinową dla mojej Kochanej Siostry:
Materiały: sutasz (szary, beżowy, srebrny, brązowy), szary kamień księżycowy, koraliki nocy kairu, szara rzeczna perła, srebrne koraliki szklane, maska FIMO.
Status: niedostępny

poniedziałek, 28 marca 2011

L'autumno Barrette - hairstyle trend of 2011

To jedna z prac, których wykończenie wciąż odkładałam w czasie, aż dojrzałam (na wiosnę, chociaż inspirowane jesiennymi barwami). Długo nie mogłam się zdecydować, czy będą to kolczyki czy coś zupełnie innego. Po głowie chodziły mi spinki, więc takie powstały.
Dzisiaj, jakimś dziwnym trafem, przeczytałam informację o tym, że boczne upięcie włosów i podkreślenie ich dużą, ozdobną spinką jest trendy (wiosna 2011)! A to dopiero niespodzianka, pierwszy raz chyba idę z duchem czasu i nie pod prąd :-)
Na poniższe zdjęcie spuśćmy litościwie zasłonę milczenia - nawet nie wiecie jak ciężko sobie samemu zrobić zdjęcie czegoś uczepionego we włosy ;-P 
Inspiracje - hit 2011 Barrette by Rodarte:

Po więcej inspiracji odsyłam np.: tutaj:
http://tig-fashion.blogspot.com/2011/03/pretty-side-parts-gold-barrettes.html
http://www.zimbio.com/Rodarte/articles/ADc3H0yNF-G/Rodarte+Spring+Summer+2011+RTW+Collection


Materiały: sutasz (brąz, złoto, beż) , koraliki szklane, automatyczne zapięcie.
Status: niedostępne

czwartek, 17 marca 2011

Bohemian Arabesque (soutache)

Tak to zazwyczaj jest, że szewc bez butów chodzi - tym razem jednak zrobiłam kolczyki sutaszowe dla siebie, w ulubionym stylu trochę orient - trochę folk. W zamyśle mają stanowić komplet z przepiękną spódnicą, która tylko czeka na swój debiut na wiosnę...
Materiały: sutasz (turkus, brąz, beż, fuksja), oczko - turkus, koraliki (brąz, fuksja, miedziany, brąz fasetowany).
Bardzo dziękuję Wam za przemiłe komentarze pod adresem mojej poprzedniej pracy ("Al Sharatain"), są budujące i uskrzydlające...i bardzo motywujące! 

sobota, 12 marca 2011

Al Sharatain - pod szczęśliwą gwiazdą

Od dawna wpadły mi w oko labradoryty, to piękne minerały, które z pozoru szare i nijakie a potrafią rozbłysnąć ukrytym pięknem ukazując niezwykłą barwę. Nie na darmo nazywają je "Świątynią gwiazd"
Gdyby wierzyć w moc kamieni, to labradoryty "przynoszą ulgę w stanach niepokoju, beznadziejności i depresji, zastępując je entuzjazmem, wiarą w siebie i inspiracją..." - i powiem Wam, że coś w tym jest. Gdy skończyłam pracę nad kolczykami, ogarnęła mnie euforia i mimo późnej nocnej pory, nie potrafiłam zasnąć z tych emocji ;-) Kolczyki otrzymały także godne ich gwiezdne imię Al Sharatain.



Materiały: labradoryty fasetowane, koraliki, sutasz, srebrne bigle angielskie pr. 925
Kolczyki: niedostępne
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...