środa, 10 stycznia 2018

Śpioch (silk & soutache brooch with mask OOAK/ broszka jedwab sutasz)

"Byle do wiosny!" - powiedział Krasnal Śpioch i zagrzebał się pod jedwabną pierzynką...
To już ostatnia z prezentacji zaległych prac z końcówki 2017r.
Jak zawsze chciałabym mieć więcej czasu i więcej realizacji pomysłów z szuflady. No cóż, czas z gumy nie jest. 
Buźka Śpiocha z FIMO powstała w tym samym dniu co kociej Mańki, jakoś miałam widocznie śpiący okres ;-) Następnym razem będzie coś z oczami :D
Materiały: dużo jedwabiu + wstążka jedwabna sari, koraliki, kryształki, kulki z "Nocy Kairu" i hematytowe gwiazdki, no i oczywiście ręcznie robiona maska FIMO one of a kind ;-)
Od samego patrzenia robię się senna....czas na kawę!
Do miłego!
Bestyjeczka

wtorek, 9 stycznia 2018

Mańka (embroidered brooch with mask OOAK/ broszka haft koralikowy)

Moja przyjaciółka ma przesympatycznego kotka (a może to kot ma ją?!).
Mania jest grzeczna, ułożona i bardzo spokojna. Lubi zwinąć się w kłębek na kolanach, szczególnie gdy właścicielka zajęta jest dzierganiem i chociaż jest czarna, to posłużyła za swoistego rodzaju archetyp broszki...Najśmieszniejsze jest to, że znam ją głównie z opowieści i kilku zdjęć.
Może ma coś w sobie z czarodziejskiego kota z Cheshire? Tak, wiem, brakuje uśmiechu z pełnym garniturem zębów, ale liczy się aura ;-) A poza tym to kocica przecież.
Tradycyjnie projekt autorski: ręcznie rzeźbiona, nieco śpiąca buźka z FIMO, opleciona gęsto koralikami, tak, że już ani jednego więcej nie dało się wcisnąć.
MIAU, do zobaczenia!

poniedziałek, 8 stycznia 2018

Bellatrix (silk & soutache brooch with mask OOAK/ broszka jedwab sutasz)

Wymyślając imię mojej nowej pracy, nawet do głowy mi nie wpadło, żeby wrzucić je w wyszukiwarkę. Zaskoczona byłam, że ma koneksje z baśniowym światem Harrego Pottera, no cóż trochę mi z nim nie po drodze, widocznie jestem Mugolem ;-) 
Wiedźma czy nie, czarodziejka raczej, prosto z gwiazdozbioru Oriona...
Madame Bellatrix :-)
Tradycyjnie: na jedwabiu, z własnoręcznie rzeźbioną maską FIMO z okrasą koralikową.
Cieszę się, że jest w dobrych, siostrzanych rękach.

Wszystkim Zaglądającym życzę dobrego wieczoru!
Bestyjeczka
 PS. Jeszcze jeden post z serii zaległości przedświątecznych i lecę z nowymi tematami ;-)

wtorek, 2 stycznia 2018

Ptak Cudak (silk & soutache brooch with mask OOAK/ broszka jedwab sutasz)

Wszystkim (przypadkowo i nieprzypadkowo) tu zaglądającym życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku, energii do działania i zdrowia!!!
W zasadzie już dawno darowałam sobie regularne blogowanie, jednak ostatnio o dziwo rzuciłam się na redagowanie postów. Zależało mi na uzupełnieniu portfolio, bo kto wie, kiedy domowy dysk padnie? Szkoda by mi było wszystkich tych zdjęć, a archiwizacja nigdy nie była moją mocną stroną. 
Trudno uwierzyć, ale ostatnio zrobiłam ponad 100! zdjęć jednej broszki, bo ciągle coś mi się nie podobało, a przy ustawieniach manualnych i robieniu zdjęć "z ręki", ponad połowa nadawała się tylko i wyłącznie do kosza. Ale po co szukać statywu, przecież znajdzie się chyba 5 sztuk takich, co można pokazać ludziom? 
;-)
Dzisiaj prezentacja pracy bajkowej, trudno określić temat...ni to wydra, ni hydra, istny dziwak, prawdziwy Ptak-Cudak jednyny w swoim rodzaju.
 Trochę sutaszu, trochę jedwabiu, koraliki, kryształki i uśmiechnięta, rudo nakrapiana buźka z FIMO. Całość w mojej ulubionej kolorystyce. 

 

Do miłego....niebawem, bo mam jeszcze trochę zaległości ze starego roku.
Bestyjeczka
PS. Każdy ma taką cepelię, na jaką zasłużył :D 
Kaśku, uściski!!!
XXX

piątek, 29 grudnia 2017

El Toro (soutache cuff bracelet OOAK/ bransoleta sutasz)

W końcu jest okazja, żeby nadrobić trochę zaległości, zima ma swoje prawa i prace ogrodowe muszą poczekać do wiosny. Zamieniłam łopatę na igłę i działam.
Tymaczsem ....praca powstała latem, projekt autorski na specjalne życzenie, jednakże dostałam wolną rękę i kilka wskazówek do wykorzystania: koniecznie czerwień, Hiszpania, byk....nie mogło więc powstać nic innego, niż bransoleta inspirowana bykiem Mistrza Pabla. Mam nadzieję, że Picasso w grobie się nie przewraca ;-) 
Wykorzystałam inspiracje szkicami El Toro i kolorystykę z obrazów "Dziewczyna przed lustrem" i "Płacząca kobieta" no i wszedł taki oto miks:
W centralnej części znajduje się byk z sutaszu, wypełniony koralikami, końce bransoletki są gęsto utkane koralikami, dodatkowo dwie warstwy skóry, więc całość ma odpowiedni ciężar gatunkowy, a przy zapięciu dyndają zaś frywolne pompony w ognistej czerwieni (czasem lubię dodać jakiś akcent humorystyczny).




Przyznam, że ta bransoletka była dla mnie prawdziwym wyzwaniem, nie tylko kolorystycznym (unikam prac w czerwieni), ale także ze względu na odstępstwo od mojego baśniowego stylu. Mam nadzieję, że od czasu do czasu trafi mi się takie ambitne zadanie, żebym nie zardzewiała ;-)

piątek, 7 lipca 2017

La Perla Papillon (soutache brooch/broszka sutasz)

 
Na świecie jest grubo ponad milion gatunków owadów. Trudno zliczyć! Dlaczego u mnie miałoby być inaczej?! Nic nie poradzę na to, że motyle są najchętniej i najmilej widziane z całej mojej rodzinki z BestiARTiusza. Jeżeli mam coś podarować, wybieram motyle.
Dzisiejszy okaz opuścił pracownię przy dębowym biurku w czerwcu (powoli nadrabiam blogowe zaległości). Projekt autorski, zadedykowany pewnej Małej Damie, która obchodziła swoją Pierwszą Komunię.
Nie chciałam, żeby motyl był infantylny, ani nazbyt poważny, ale koniecznie złoto-srebrny, bo takie kolczyki wybrałam na prezent.
Perły rzeczne, kryształki i zastosowane kolory sprawiają, że motyl zachowuje się trochę jak kameleon, inny jest w odbiorze na różnym tle i w różnym oświetleniu, ażurowe skrzydła tylko wzmacniają ten efekt.
Samej reakcji obdarowanej nie widziałam, chociaż miałam taką okazję, ale było mi głupio stać i patrzeć (może po prostu obawiałam się wyrazu zawodu na twarzy?). Mam tylko nadzieję, że kiedyś przypnie go z dumą ;-)
Pozdrawiam wyszstkich zaglądających
Bestyjeczka z BestiARTiusza
PS. Zagadka przyrodnicza...co miał na myśli mój 5-letni syn krzycząc, że znowu "zyliszek" za firanką się chowa ;-))) i wcale nie chodzi o Bazyliszka :D

środa, 22 lutego 2017

Mermaid and The Anglerfish (silk & soutache bracelet with mask OOAK / jedwabna bransoletka z sutaszem i maską FIMO)

Długo głowiłam się nad odpowiednim tytułem, ale nie wymyśliłam nic lepszego niż robocza nazwa: "Mermaid and The Anglerfish". Śmiałam się, że "Beauty and The Beast" jest już zajęte, więc już tak zostało: syrenka i ryba głębinowa.
Tematyka bransoletki to kontynuacja motywu świata wodnego, ale wypuściłam się na szersze wody, niż Świteź :-)

Syrena bardziej z gatunku tych, co to dobrze się znają z załogą "Latającego Holendra", a jej towarzysz bynajmniej nie grzeszy urodą....
Tradycyjnie, w bransoletce wykorzystałam: jedwab, skórę naturalną, kilometry sutaszu i kilogramy koralików. Wisienką na torcie jest tęczowy "skwarek", czyli kryształek Swarovskiego oraz (będę nudna) ręcznie rzeźbiona przeze mnie maska FIMO. Coraz śmielej sobie poczynam i wpycham maski do większości prac. Projekt oczywiście autorski, jedyny i niepowtarzalny. Żadna siła mnie nie zmusi, żeby powtórzyć ten wyczyn ;-))
A teraz nieskromna porcja zdjęć z każdej możliwej strony.


Niedawno oglądałam powtórkę "Pod słońcem Toskanii" i dopiero po wykonaniu całej bransoletki stwierdziłam, że przecież znam tę twarz...wypisz wymaluj Katherine (Lindsay Duncan). Nos, podbródek, usta....i nawet oczy, tylko nie takie czarne ;-) Przecież to też syrena, tylko taka, co w fontannach lubi pląsać ;D.....projekcja niezamierzona.


Pomysł na "rybkę" pojawił się nie wiadomo skąd. Wiedziałam, że nie będzie to miła i grzeczna istotka, widziałam oczami wyobraźni to zdradliwe światełko prowadzące prosto do paszczy, najeżonej zębiskami.
Postanowiłam też uchylić rąbka tajemnicy z warsztatu...
....początek ryby
 ...rybka i maska czekają na wpasowanie....
 ...pierwsze przymiarki na jedwabiu...
 ...początki zakoralikowania...
...poszczególne etapy od koncepcji, rysunku ogólnego, szczegółowego rozrysowania sznurków do produktu końcowego...
i (tradycyjnie?) filmik na YT:
Do miłego...
Bestyjeczka z BestiARTiusza
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...