piątek, 25 listopada 2016

Barn Owl's Nocturne (zoomorphic soutache bracelet/bransoletka sutasz jedwab)

Pod osłoną nocy motam koraliki i nitki, planując kolejne dziwolągi. Tym razem nie oparłam się pomysłowi zrobienia sowy z sutaszu, już dawno za mną to chodziło. Nadarzyła się okazja i jest. 
Na tle szaro-szmaragdowym przysiadła jasnoszara płomykówka ze swarovskim dziobkiem i czarnymi żywymi oczyma. Liczę, że podobna choć troszkę :D


Materiały: jedwab, koraliki szklane, perełki naturalne słodkowodne, koraliki z muszli, gwiazdki i koraliki z hematytu, jedwab sari, sutasz, kryształ Swarovskiego, skóra naturalna, zapięcie magnetyczne.


środa, 16 listopada 2016

Frozen Dragonfly (zoomophic soutache brooch/broszka sutasz)


Broszka ważka, trzecia w moim twórczym życiu. 
Każda inna, każda wyjątkowa, do każdej będę czuła sentyment. 
Nie mogłam się zdecydować, czy jest bardziej frozen, czy bardziej sparkle (takie słowa mi chodzą po głowie, powtórka z angielskiego). W każdym razie świetnie się wpisuje w klimat świąt BN. Są w niej zarówno złote, jak i srebrne akcenty. 
Ma (o)lśnić!

poniedziałek, 14 listopada 2016

Blue wave barrette (spinka sutasz)

Końcówka roku jest bardzo pracowita, trzeba nadgonić czas i zdążyć z prezentami. 
Dzisiaj powrót do klasyki ale nietypowy, bo na spince do włosów w formie "żabki". 
Z braku odpowiedniej bazy, musiałam sama sobie nawiercić dziurki w metalu. Nie uznaję prac klejonych, są nietrwałe, najlepiej wszystko przyszyć porządnie i jest szansa, że "nosicielka" będzie się cieszyła biżuterią przez lata. 
 Nie było łatwo z umocowaniem sutaszu na spince, ale się udało. Pomyślałam tylko, że nie dam się namówić, żeby zrobić coś takiego drugi raz :-) Spinki automatyczne były pod tym względem o wiele łatwiejsze we współpracy.
 ...i nie wiem dlaczego google odrwraca mi uparcie zdjęcia grrrrr!
Zawijaski w moich kolorach: turkus, zieleń, brąz i błyskotki oraz kamienie: krzemień pasiasty, kulka z turkusu naturalnego, koral barwiony na turkusowo oczywiście i pasiasty "turkey turquoise" :-)
Pozdrawiam Wszystkich Odwiedzających.

poniedziałek, 7 listopada 2016

Warzywne klimaty - deseczka do krojenia (wood burned cutting board)

Dawno nie wypalałam w drewnie, trochę drżała ręka, a wypalarka po raz kolejny miała zawał i trzeba było ją reanimować zdolnymi rękami Pana Męża. Udało się. 
Projekt szyty na miarę dla pewnego taty, pod choinkę. Mój także lubi sobie kromeczkę na własnej desce pokroić, myślę, że taki prezent każdego tatę by ucieszył.
Warzywne klimaty Dla Taty....voila:
...się podobało, w świat poszło, więc upubliczniam :D

sobota, 29 października 2016

Dragon's heart (zawieszka sutasz/soutache pendant)

Kolejny okaz do BestiARTiusza: 
sutaszowy stwór, o kamiennym sercu, 
oswojony, 
nie gryzie.
Pomysł z pogranicza fantasy, lubię czasem bajki wyplatać. Podobają mi się niezmiennie celtyckie sploty, a smok ma coś z tego z tymi poplątanymi kończynami, kurczowo trzymający na wodzy serce z agatu.
Projekt jak zawsze autorski, 
sutasz 3D, dwustronny, ażurowa forma,
chyba pierwszy taki z całej kolekcji "bestyj".
 


 Miłego oglądania....
a tymczasem w pracowni BestiARTiusza cisza zalega....
Dobranoc!

czwartek, 13 października 2016

Z mchu i paproci (silk & soutache bracelet with mask OOAK / jedwabna bransoletka z sutaszem)


 VIII 
Wynijdź, lesie, z swej głębi! Wynijdź z legowiska 
Zaczajonych rozkwitów, zieloną drzemotą 
Wpartych w ziemię, po ciemku zapatrzoną w znój!
(...)

Wynijdź! Wałem zieleni spadnij na mą duszę, 
Przynagloną do śmierci spełnieniem zachwytu, 
Wyszłego na spotkanie tobie w dal i w czas! 
(...)

Uchyl nagle przede mną zielonej przyłbicy, 
Ukaż twarzy nieznanej boskość i zaklętość, 
Co wiecznie spoza krzewów niepokoją mnie! 
(...)
Bolesław Leśmian: "Zielona godzina"

Z dedykacją dla pewnej Przemiłej Elfki :-)
Bransoletka może nie z mchu i paproci, a z jedwabiu, sutaszu, skóry i koralików. Po raz pierwszy wpasowałam moją ręcznie rzeźbioną maskę FIMO w bransoletkę. Ciekawa jestem jak sprawdzi się w użytkowaniu. Dodatkową nowością są kryształki Swarovskiego, nie mogłam się oprzeć tym małym, ślicznym żuczkom. A reszta....czysta fantazja :-) Jedni widzą drzewo, inni jarzębinę, paproć to, czy brusznica? Nieistotne.... las przyszedł do mnie.


Dobrego dnia Wszystkim Zaglądającym :-)
Bestyjeczka z BestiARTiusza
PS. próbuję ogarnąć FB, zapraszam do polubienia :-)

wtorek, 31 maja 2016

KUBB - gra Wikingów (OOAK, wood burned art)

Zestaw do gry w KUBB

Projekt w 100% DIY powstał specjalnie na 12 urodziny mojego syna. 
Pożałowałam pieniędzy na gotowy zestaw do gry w KUBB i na moją prośbę mąż wykonał klocki z budowlanej kantówki (takiej, jaka była na stanie, z dziurami i śladami po gwoździach i śrubach) i kilku zakupionych trzonków do łopat. Ozdabianie wzięłam w swoje ręce.
Poniżej mini fotorelacja z powstania jednego w swoim rodzaju zestawu do Kubba - gry Wikingów. Idea była taka, żeby król miał dwie twarze - "biały" (zwany przeze mnie pieszczotliwie Dziadkiem Borowym) i "czarny" (Jarl Okrutny), wyróżnieni znakami są także ich wojowie: gungnir dla czarnego króla i trinity knot dla białego.
1. projektowanie na "kolanie"
 2. szybka kreska (bez pietyzmu, jakoś to będzie ;-))
 3. mozolna realizacja
 4. warkoczyki (kurde! jak one właściwie wyglądają??? żywego okazu na wzór w domu brak)
 5. Wypalania było TROCHĘ, ale miałam chętnego pomocnika :-)
 6. ten drugi, bardzo ZŁY
 7. król i wojowie

Wymiary klocków do gry KUBB, gdyby kogoś interesowało DIY:

Materiał podstawowy: kantówka, grube i cienkie trzonki do narzędzi ogrodniczych
Król: 1 szt. (9x9x30 cm)
Klocki: 10 szt. (7x7x15 cm)
Pałka: 6szt (3x28 cm)
Pałka narożna: 4 szt. (2x30 cm), rozmiar nie jest istotny, bo to tylko do wyznaczenia wielkości boiska.

Jeżeli ciekawi Was sama gra plenerowa, wymiary boiska i reguły, zapraszam: TU
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...